Niespodzianka z Kaszub :)

Dziś naszła mnie pewna refleksja. Zbieram naparstki od 2009 roku. Początkowo były to okazy, które udawało mi się samej upolować podczas moich wyjazdów, albo dostawałam je od taty-podróżnika. Później przyszedł czas zakupów przez internet, a po nim czas na wymianki. I o tych wymiankach tak dziś dumałam. Miałam okres, szczególnie w latach 2013 i 2014, kiedy wymieniałam się wręcz hurtowo. Z jednych byłam bardziej zadowolona, z niektórych wcale. Przyszedł jednak moment, w którym przejrzałam na oczy i zobaczyłam, że kilka razy udało się niektórym naparstkozbieraczkom ze wschodu i z południowego-zachodu Europy mnie oszukać. Wtedy powiedziałam sobie,że to koniec. Owszem wymieniam się do tej pory, ale robię to tak sporadycznie, że można policzyć na palcach u jednej ręki ile ich jest w ciągu roku. Wybieram też już sprawdzone źródła i nie napalam się na pierwsze lepsze naparstki. Wiem już teraz na kim można polegać, a od kogo trzymac się z daleka. Jest jednak jedna z moich wirtualnych koleżanek-naparstkozbieraczek, która potrafi mnie doprowadzić do stanu przedzawałowego. Dziś znowu to zrobiła. Kiedyś rozmawiałyśmy przez pewnien komunikator o końcu roku szkolnego, i że widziałam fajne cukierki dla nauczycieli, ale nie mam ich jak kupić, bo wiadomo, że w Polsce nie mieszkam od kilku lat. Wspomniałam tylko o nich…ona podłapała temat i zadeklarowała, że mi je kupi…No i kupiła, a ja dzis odebrałam od niej paczkę z cukierkami dla nauczycieli:

I powiedzcie sami co ja mam jej zrobić? Jak udusić na odległość? Miały być cukierki i są, owszem, ale opórcz cukierków jeszcze mnóstwo dla mnie prezentów.

A teraz czas na to, co Martusia lubi najbardziej, czyli naparstki. Na początek kaszubskie, made by Xyma-Dm, z certyfikatem.

Prawda, że cudne?

Kolejne naparstusie też z Kaszub, ale już kupione przez tą szaloną kobietę.

Metalowy lew to mój faworyt w tym zestawie:

Zwariowane rybki, o których marzyłam w skrycie 🙂 :

Xymowy syn był w maju na wycieczce i przywiózł dla mnie 2 naparstki, za co mu z osobna szczególnie dziękuję, za to, że taki grzeczny chłopak z niego i słucha matuli :

A na koniec naparstek szczególny, bo imienny 🙂 :

Xymcio dziękuję Ci jeszcze raz, zrobiłaś mi niesamowitą niespodziankę 🙂 . Już dawno żadna paczucha nie wywołała we mnie tylu emocji, pozytywnych oczywiście.

Może Ci się również spodoba

4 komentarze

  1. Ewa napisał(a):

    Mega paka :)Pomysł na decoupagowe naparstki świetny.

  2. Jadwiga napisał(a):

    Przepiękne naparstki dostałaś!!!Pozdrawiam

  3. Agnieszka napisał(a):

    O rety! Ale szaleństwo! Fantastyczne prezenty naparstkowe i nie-naparstkowe! Genialna niespodzianka! 🙂

  4. Xymcia-dm napisał(a):

    No na odległośc udusić się nie da – nie masz szans haha 😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *