Szkockie naparstki.

Wczoraj wróciłam z pięknej Szkocji. Za każdym razem, kiedy jestem w tym kraju mój zachwyt nie maleje a wzmaga się i nie pozwala zapomnieć. Po powrocie nabieram ochoty na następny raz. Niestety wraz ze wzrostem mojego zachwytu nad krajobrazem i  zabytkami szkockimi, rośnie moja irytacja, że w całej Wielkiej Brytanii można kupić jedynie zwykłe porcelanowe naparstki z kalkomanią. No czasami trafi się metalowiec, ale jest taką rzadkością, że aż jeden okaz udało mi się kupić podczas pięciodniowego pobytu w Szkocji.

Nie będę się tu rozpisywała o tym co zobaczyłam, ponieważ o tym wszystkim napiszę na moim podróżniczym blogu. Powiem Wam tylko, że już kombinuję, co tu zrobić, aby w przyszłym roku wyrwać się chociaż na kilka dni do Szkocji.

Pierwszego dnia zatrzymaliśmy się w Jedburgh. To małe miasteczko, ale ma swój urok. Spędziliśmy tam około dwóch godzin, odwiedzając mi.n. Jedburgh Castle Jail, czyli więzienie które zostało wybudowane w 1823 roku na miejscu zburzonego w 1409 roku zamku. To tutaj udało mi się kupić jeden, jedyny metalowy naparstek.

Kolejnym miejscem, które odwiedziliśmy w Jedburgh to dom Marii Stuart w ktorym znajduje się wystawa poświęcona tragicznemu życiu królwej Szkocji.

  Jednym z miejsc, które wywarło na mnie duże wrażenie jest Falkirk Wheel. To winda, która przenosi statki z jednego kanału do drugiego, pokonując różnicę 24 metrów. Zajmuje jej to jedynie 6 minut.

Edynburg zachwyca mnie bez względu na ilośc ludzi, która właśnie w tym samym czasie co ja nabrała ochoty na odwiedzenie stolicy Szkocji. To miasto ma coś w sobie, coś czego nigdy nie poczułam w żadnym z angielskich miast, w których byłam. Obiecuję sobie, że wrócę tam na kilka dni, aby zachwycić się każdym zakamarkiem tego pięknego miasta. Może wtedy uda mi się zwiedzić majestatyczny zamek w Edynburgu.

Nie udało mi się również złapać chyba najbardziej znanego na świecie potwora, potwora z Loch Ness. Przy okazji poszukiwań Nessie, zwiedziliśmy natomiast bajecznie położone ruiny zamku Urquhart.

I zdjęciem z tego pięknego miejsca kończę ten wpis. Jeżeli będziecie mieli kiedykolwiek okazję wybrać się do Szkocji, to się długo się nie zastanawiajcie.

 

Może Ci się również spodoba

5 komentarzy

  1. Jadwiga napisał(a):

    Marta,moim zdaniem naparstki są bardzo fajne z przepięknych miejsc,a więc unikatowe!!!Pozdrawiam

  2. Anna Kurtasz napisał(a):

    Rewelacyjne naparstkowe pamiątki z wyjątkowych miejsc 🙂

  3. Agnieszka napisał(a):

    Fajne zdobycze 🙂 Swoją drogą to ciekawe i smutne, że w – wydawało by się – „Mekce” porcelany nie ma nowych naparstków z prawdziwego zdarzenia!

  4. Ewa napisał(a):

    Świetne sprawozdanie z wyprawy , zilustrowane odpowiednim naparstkiem.Metalowy to mój faworyt 🙂

  5. Francisco Oliveira napisał(a):

    Que maravilha estes dedais.
    Um abraço e boa semana

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *