Wolds Way Lavender-kolejny, angielski zwyklaczek.

Ci, którzy czytają mojego podróżniczego bloga, wiedzą, że ostatnią niedzielę spędziliśmy w przepięknych okolicznościach przyrody, a mianowicie na lawendowej farmie.

Zapraszam serdecznie do lektury na ten temat TU .

Z lawendowego królestwa przywiozłam sobie tradycyjny, angielski naparstek, czyli zwykłą kalkomanię. Oczywiście ja go w sklepiku nie zauwazyłam, ale na szczęście mój mąż ma lepsze oczy i jak widać lubi mnie uszczęśliwiać 😉 .

Naparstek nie jest rewelacyjny, ale będzie mi przypominał ten fantastyczny dzień.

 

Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

  1. Agnieszka napisał(a):

    Zwyklak, niezwyklak, najważniejsze, że jest pamiątka! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *