Wrocławskie spotkanie naparstkozbieraczek.

Wrocław odwiedziłam pierwszy raz w życiu. Spędziłam tu razem z dzieciakami bardzo fajnie czas. Zanim jednak zaczęliśmy zwiedzać miasto, udało mi się w dzień przyjazdu spotkać z dwoma szalonymi dziewczynami. Co nas łączy? Przede wszystkim to, że wszystkie trzy jesteśmy zakręcone na punkcie zbierania naparstków.

Jadzia i Janinka znają się i przyjaźnią od 47 lat! Wyobrażacie sobie jak silna musi być więź między nimi, że nikt jej nie zniszczył przez tyle lat? Każda z nich ma swoją rodzinę, swoje życie, mieszkają w miejscowościach oddalonych od siebie o 140 km, a jednak ich przyjaźń jest wciąż żywa. Było mi bardzo miło patrzeć na ich wspólną relację. Mam nadzieję, że moje dwie przyjciółki również wytrzymają ze mną tyle lat.

Dwie godziny zleciały bardzo szybko i gdyby nie to, że na Jadzię czekały inne zobowiązania, pewnie spędziłybyśmy jeszcze kilka godzin na rozmowie.

Dziewczyny przywiozły mi naparstkowe prezenty. Janinka, która mieszka we Wrocławiu podarowała mi takie okazy:

Natomiast Jadzia zna moją słabość do bolesławieckich naparstków i upolowała dla mnie nowe okazy:

Jadziu i Janinko, bardzo Wam dziękuję za spotkanie, było mi bardzo miło Was poznać. Dziękuję również za naparstkowe prezenty, które wzbogaciły moją kolekcję. 

 

 

Może Ci się również spodoba

4 komentarze

  1. Kasia napisał(a):

    Cudownie! Nowe naparstki śliczne, a i takich ludzi poznać osobiście, to sama przyjemność. Pozdrawiamy!

  2. Agnieszka napisał(a):

    Och Dziewczyny, fantastycznie! Miłe to i cenne, że mamy tę naszą naparstkową gromadkę 🙂

  3. Ewa napisał(a):

    Widać że spotkanie było bardzo udane 🙂 Fajne naparstkowe prezenty.

  4. Jadwiga napisał(a):

    I ja dziękuję za wspaniale spędzone chwile:)Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *